Artykuł pochodzi ze strony Arvick Baghramian: www.freedom-within.com

Tłumaczenie: Katarzyna Zielińska

Źródło: Artykuł opublikowano w: Indie Shaman magazine, Issue 24, p.38


Jak już wspominałam w poprzednim filmie, szaman wierzy w to, że choroba jest wynikiem utraty mocy albo uszkodzenia duszy albo ducha. Im większy fragment duszy ulega utraceniu, tym głębsze poczucie słabości i braku mocy. W wielu kulturach wierzy się, że poważna utrata duszy prowadzi do śmierci. 

Czym więc jest utrata duszy? Dla mnie, dusza to nasza esencja, siła życiowa i źródło witalności. Jest centralną częścią mojej istoty, a co za tym idzie, moja mocą. Tracąc dusze, tracimy witalność i moc. To się dzieje, ponieważ utraciwszy część esencji przestajemy być całością.

W jaki sposób tracimy duszę? To może stać się na wiele sposobów, a jedną z głównych przyczyn jest trauma. W życiu jesteśmy narażeni na wiele potencjalnie traumatycznych doświadczeń, takich jak rozstania, śmierć bliskich osób, wypadki, ciężkie choroby, trudne porody, przemoc domowa, przemoc fizyczna, emocjonalna lub seksualna itd. Jednak utrata duszy zdarza się też w sytuacjach, których nie uznajemy za dramatyczne. Czasami wystarczy się przewrócić, przestraszyć, czy przejść się w ciemnościach.

Nawet jeśli zachodnie społeczeństwa nie uznają utraty duszy ze realne zjawisko, to nasz język pokazuje, że tego doświadczamy. Często słyszymy, jak ktoś mówi na przykład: „Kiedy mąż mnie zostawił, zabrał ze sobą część mnie”, albo „kiedy mój brat zmarł, część mnie umarła razem z nim”, „To co zrobiła, naprawdę złamało mojego ducha”. Te określenia sugerują, że mogła nastąpić utrata duszy.

Kiedy tracimy duszę, w naszym ciele duchowym albo eterycznym powstaje dziura. Osoby, które straciły tylko małe fragmenty duszy mogą przetrwać i prowadzić całkiem udane życie. Możemy żyć z tymi dziurami albo słabościami przez jakiś czas, dopóki nie przydarzy nam się coś, co wymaga wykorzystania brakującej energii. Zazwyczaj są to trudne momenty w życiu, kiedy potrzebujemy siły i pełni aby uporać się z problemami. Jeśli naszym duszom brakuje akurat tej energii, której potrzebujemy, bo doświadczyliśmy utraty duszy, to możemy zareagować na taką sytuację chorobą fizyczną lub psychiczną.

Osoby zaznajomione z psychologiczną ideą dysocjacji skojarzą tą sytuację. Owszem, często wyjaśniam utratę duszy tymi samymi terminami, jako dysocjację. Następuje ona gdy odrzucamy część siebie aby utrzymać psychologiczną integralność, ale ta strata czyni nas bardziej bezbronnymi w obliczu wyzwań, które później wymagają od nas wykorzystania tych zasobów psychologicznych, od których się odcięliśmy. Moje doświadczenie terapeutyczne podpowiada, że podczas gdy terapia werbalna pomaga rozpoznać nam odrzucone aspekty nas samych, to odzyskanie duszy jest najskuteczniejszym sposobem na faktyczne odzyskanie tych części i zintegrowanie ich z własnym życiem.

Zanim zacznę wyjaśniać na czym polega odzyskanie duszy albo czym jest szamański proces odzyskiwania utraconych dusz, to chciałabym wspomnieć o tym jak możemy rozpoznać taki przypadek.

Skutki utraty duszy nie zawsze są dostrzegalne od razu. Niektóre z wczesnych objawów to uczucie odłączenia od otoczenia i ludzi, w tym bliskiej rodziny, a co najważniejsze, od nas samych. Niektóre osoby po utracie duszy zdają się żyć w świecie snów, albo odczuwają odrętwienie i odłączenie od własnych emocji. Z psychologicznego punktu widzenia, stany dysocjacji i depresji są dla szamana klasycznymi przykładami utraty duszy. Jednakże, utrata duszy ma tez długotrwałe skutki. Niektóre z osób, z którymi pracuję nie maja żadnych wspomnień z dzieciństwa. To przeważnie oznacza, że nastąpiła utrata duszy. Silne uczucie niskiego poczucia własnej wartości, bezsilności jak i destrukcyjne wzorce zachowania takie jak rozmaite uzależnienia także mogą wskazywać na możliwość utraty duszy.

To powiedziawszy, przypominam, że nie jesteśmy robotami. Każdy z nas jest inny i w inny sposób reaguje na życiowe doświadczenia. Utrata duszy także na każdego wpływa inaczej. Dlatego też na pytanie czy to utrata duszy jest przyczyną konkretnych objawów najlepiej odpowiadają duchy.

Jak możemy wykorzystać szamanizm w przypadku utraty duszy? Odpowiedź jest prosta – musimy wyruszyć w podróż do świata duchów, znaleźć dusze i przywrócić ją do ciała osoby, która ją straciła. Taką podróż może przeprowadzić tylko szaman lub ktoś, kto praktykuje szamanizm. Po odzyskaniu duszy w świecie duchowym, szaman wdmuchuje ją z powrotem do ciała osoby. Utrata duszy jest jednym z najpoważniejszych zranień, więc praca nad jej odzyskaniem jest jednym z najważniejszych i najtrudniejszych zadań szamana, który musi przejść szczegółowe szkolenie aby nauczyć się jak znajdować dusze, komunikować się z nimi i przywracać je do ciała. Musi także wiedzieć jak pomóc osobie wspierać dusze w taki sposób, aby pozostała w ciele po powrocie.

Być może najlepszym sposobem na wyjaśnienie skuteczności odzyskiwania duszy będzie podanie przykładu.

Yarin, ośmioletni chłopiec z Izraela został do mnie wysłany z powodu silnych i utrzymujących się przez długi czas objawów. Przez około osiem miesięcy przed naszym pierwszym spotkaniem nie kontrolował oddawania kału i moczu i widział owady w jedzeniu, przez co często nie mógł nic zjeść. Po wielu nieskutecznych interwencjach psychologicznych i medycznych, dotarł do mnie. Podczas podróży diagnostycznej odkryłam, że potrzebne jest odzyskanie duszy i zwierzęcia mocy. Otrzymałam też instrukcje dotyczące obrazu, który miałam dla niego namalować.

Po podróży diagnostycznej i namalowaniu obrazu przeprowadziłam rytuał odzyskania zwierzęcia mocy a następnie odzyskania duszy. Spotkałam Yarina w sumie cztery razy.

W tamtym czasie rozpoczęła się wojna w Iraku i wiele osób w Izraelu obawiało się bombardowania bronią chemiczną. W kraju panowało zamieszanie i wszystkim zalecano noszenie masek gazowych na wypadek ataku. Z obrazu wynikało, że Yarin bał się krzywdy, która mogłaby spotkać jego rodziców i rodzeństwo w czasie wojny.

Dusza, którą odzyskałam, była duszą noworodka. Po powrocie z podróży, dowiedziałam się od matki Yarina, że urodził się z dwoma przednimi zębami, które krótko po narodzinach zostały usunięte przez lekarzy. Wkrótce po odzyskaniu duszy, Yarin przestał widzieć owady w jedzeniu a pozostałe objawy też z czasem ustąpiły.

Możemy wywnioskować, że podczas wyrywania zębów Yarin poczuł lęk i utracił fragment duszy. Wojna wywołała w nim głęboki lęk po raz kolejny, ale brakowało mu tej części duchowej energii, której potrzebował by się z nim uporać. Kiedy dusza została mu przywrócona, mógł na nowo korzystać z jej mocy i skutecznie poradzić sobie z obecną sytuacją.

 

Zapisz się do newslettera

Nie wysłamy spamu!